menuksięga gościMój profilmój avatararchiwum
Czerwiec linkiulubieniLicznik odwiedzinZajrzało tutaj już 2512 osóbPowered by blog 4u |
MIłość nie zna granic!Rozdział DrugiSamase Haruku nie był moim ojcem... Yoh Asakura był moim ojcem...nie nazywam się Akiro Haruku...tylko...Akiro Asakura... BYłam sama, no może poza Leną Ashimoto, która miała ze mną pokój.- Czemu placzesz, Akiro? - Zapytała Lena. - To nie ważne. - odpowiedziałam chłodno. Zazwyczaj byłam otwarta na kontakty z "nowymi", ale nie dziś. Nie teraz... Otworzłam Laptop. W wyszukiwarce wpisałam: Yoh Asakura. Wlepiło mi jego zdjęcie z młodości: ![]() Teraz wyglądał proaktycznie tak samo, tylko włosy mu trochę pociemniały i pojawiło się kilka zmarszczek. miał w końcu dwoadzieścia ileś lat...Nagle zobaczyłam nasze podobieństwo. BYliśy identyczni, ale ja miałam długie wlosy. To zaczynało mi pasować... Samase Haruku i Maya Haruku nigdy nie mieli zdjęć innych członków rodziny... nigdy mi nie mówili czemu członkowie rodziny, nigdy nas nie odwiedzali, zawsze dziwnie się zachowywali, zwłaszcza w tedy jak dyrektorka szkoly pytała, gdzie mam się zgłosić jeśli im wydarzy się wypadek. To już było pewne: nie byłam z rodziny Haruku. Niewiele myśląc zasnęłam. *** Rozległo się pukanie. - Proszę? - Tato - powiedziałam z pzekąsem - to ja. Weszłam. Yoh patrzył na mnie smutno swoimi łagodmymi oczami, zdając się prosić o wybaczenie. - Akiro... Oddałem cię do adopcji, ponieważ mój brat się odrodził. Nazywa się Zeke. Jest moim bliźniakiem, ale ma dłuższe włosy... (zeke) Wyglądasz niemal jak jego córka, ale nasza trójka jest bardzo do siebie podobna, więc... wiem że będziesz tu najlepszą uczennicą. Masz geny Asakurów i Anny Kyoyama, teraz już Asakury, twojej matki. Ujął moje dłonie. - Więc wyjaśnij mi, czemu mówisz mi to teraz? - zapytałam. - widzisz... Zeke chce zniszczyć świat. Świat ludzi... Chce stworzyć świat tylko dla szamanów. Bałem się że jeśli dorwie się do ciebie, będzie chciał cię zabić. Samase Haruku uratował mnie i staliśmy się przyjaciółmi. Poprosiłem by ukrył cię, przed nim, ale ty trafiłaś tu. Za miesiąc turniej szamanów zostanie wznowiony... masz. - wręczył mi książkę - to książka Asakurów...przeczytaj, a będziesz najlepsza. Spuściłłam głowę. - Tak...tato...- powiedziłam już bez akcentu. Yoh przytulił mnie i powiedział: - Marsz na lekcje...pamiętaj żeby się starać. Przywolałam swojego ducha stróża. - Tato to jest Kara. Jest bardzo silna, ale mi pomożesz? - Tak córeczko - powiedział do mnie poraz pierwszy. Wyszłam z jego gabinetu już bez trzaskania drzwiami.
|